Trochę o mnie i aktualne projekty
Witajcie w Wełnianym Grajdołku!
Dzisiejszy post będzie trochę nietypowy bo nie będzie zdjęć ukończonego projektu
i opisu ale będzie troszkę bardziej prywatnie i o tym, jakie
projekty m.in. aktualnie powstają.
Na początek chciałam się pochwalić moim
małym kącikiem, który zorganizował dla mnie mąż w garderobie 😍
To jest dopiero wygoda mieć wgląd we wszystkie motki jednym rzutem oka.
Wcześniej mój "arsenał", jak ja na to mówię, może nie był aż tak okazały ale kłębki wełny były dosłownie wszędzie, w szafkach, w pufie, w otwieranej ławce, w szufladach pod łóżkiem... Lista jest dość długa... 😂
Teraz panuje wreszcie błogi porządek. A szafka obok to szafka z zaczętymi projektami,
posegregowanymi w osobnych koszyczkach! Królowa organizacji to ja!😅😂😂
Ale tak właśnie lubię, jak jest przejrzyście jak jest posegregowane,
Ci którzy mnie znają wiedzą o moich skłonnościach pedantycznych 😉
A więc tak wygląda Grajdołek
Ale wracając do aktualnych projektów...
Jednym z nich jest sweterek dla mojej Siostry, robiony aż do pach w jednym kawałku,
co było nie lada wyzwaniem, bo miałam mnóstwo plączących się motków, robiłam równocześnie
kolor wiodący, plisę i żakard i wszystkie motki razy dwa! Bo tył jest całkowicie gładki.
Dzięki temu jednak sweterek jest praktycznie bezszwowy.
Cały czas się uczę, niespełna 1,5 roczna praktyka i samonauka jest owocna ale
osobiście uważam że bez pewnych niedoróbek to już nie byłby sweterek ręcznie robiony.
Dlatego rzecz jasna staram się jak mogę i sweterek jest w miarę staranny ale wiadomo, że nie perfekcyjny. Poraz pierwszy zdecydowałam się zrobić sweterek na suwak. Tak się prezentuje - i jest to projekt właściwie ukończony i wyprany i zostało praktycznie wszyć suwak i już!
Kolejny mój projekt, któremu już bliżej niż dalej to sweterek dla mojej Córci. Sweterek był robiony na drutach na żyłce na okrągło. Następnie zrobiłam osobno rękaw, za chwilę zabieram się za drugi a potem znów połączę całość w 1 dużą robótkę i będę robić karczek z żakardem znów na okrągło.
Tak wygląda do tej pory *jeszcze nie wyprany rzecz jasna.
To tyle na dzisiaj. Fajnie było Was gościć w Wełnianym Grajdołku, chyba powstanie więcej takich postów pt. Co akurat się u mnie dzieje. Miłego dzionka!



Piękne prace
OdpowiedzUsuń